NEW YORK – THE CITY OF DREAMS

Z branża modową i ubraniami jestem blisko związana od ponad dwóch lat. Wcześniej, próbując innych rzeczy i szukając spełnienia w różnorakich dziedzinach, cały czas czułam, że czegoś mi brak, a wykonywana praca przestaje sprawiać przyjemność najpóźniej po kilku tygodniach. Poświęcając się pracy, którą kocham i dzięki której nawet budzik mi nie straszny, zrozumiałam, że nasza efektywność jest silnie związana z nastawieniem, z którym podchodzimy do wykonywanych zadań. Ale tym, co jest równie istotnym składnikiem mojego paliwa jest również zewsząd otaczająca mnie rzeczywistość, która inspiruje, uczy i motywuje do działania. I choć z każdego dnia staram się wyciągnąć coś dla siebie, to są jednak miejsca, w których wychodzi mi to zdecydowanie łatwiej. Dziś zapraszam Was do jednego z nich…miasta moich marzeń.
NOWY JORK – MIASTO MARZEŃ
Jak mawiała Coco Chanel, moda to nie tylko ubrania. Moda towarzyszy nam cały czas – gdy patrzymy w niebo, przechadzamy się ulicami, kiedy w naszych głowach rodzą się wielkie idee, ale i mniejsze pomysły, będące dowodem na to, że cały czas pracujemy nad tym, by być coraz lepszymi. Moda to styl życia i wszystko co dzieje się wokół nas. A w Nowym Jorku dzieje się dużo! Nie jest przesadą stwierdzenie, że Wielkie Jabłko jest miastem, które nigdy nie zasypia. Bez zawahania mogę więc przyznać, że obie wizyty w tym miejscu, choć były najpiękniejszymi przygodami, jakich dotychczas doświadczyłam, zostały przeze mnie zakwalifikowane także do jednych z najbardziej męczących.

CZYTAJ DALEJ →