DLACZEGO NIE MASZ SIĘ W CO UBRAĆ?

Jestem niemalże pewna, że nie ma na świecie kobiety, która przynajmniej raz nie przeżyła, nie oszukujmy się, niezbyt przyjemnego zderzenia z problemem pt. „nie mam się w co ubrać”. Tak, ja również. A czy zastanawiałaś się kiedykolwiek czym to jest spowodowane?
Nie uwierzę przecież, że Twoja szafa świeci pustkami…

 

M A S Z   Z A   D U Ż O   U B R A Ń
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że każdej kobiecie ciężko jest przyznać, że w swojej szafie ma za dużo ubrań. Też to przerabiałam. Pewnego dnia dojrzałam jednak do tego, aby przestać oszukiwać samą siebie i uczciwie przyznać, że moja szafa pęka w szwach, a połowy ubrań już od wielu miesięcy nie miałam na sobie. Na swoją (i zapewne również części z Was) obronę dodam, że należę do osób, które bardzo dbają o ubrania i, o ile nie jest to spowodowane ich gorszą jakością, raczej ich nie niszczą. Od czasu, gdy ukończyłam naukę w gimnazjum, zmianie nie uległ również rozmiar odzieży, którą noszę. W związku z tym, w swojej bogatej kolekcji posiadałam wówczas ubrania, które kupiłam nawet 10 lat wcześniej. Przełomowym dla mnie momentem okazało się być uzmysłowienie sobie, że problem ze skompletowaniem stroju wpływa na moje samopoczucie dużo gorzej niż myśl o konieczności rozstania się z niektórymi rzeczami. Jeżeli więc i Twoja garderoba jest wypełniona po brzegi, być może nadszedł już czas, aby choć trochę  przeanalizować jej zawartość?

CZYTAJ DALEJ →