SUMMER IN THE CITY

Klientki często pytają mnie “Jak przetrwać lato w mieście?”. Ich największym problemem jest stworzenie zestawów, które będą odpowiednie do pracy, jednocześnie nie zamykając ich w sztywnych ramach. Przecież każda z nas chce móc korzystać z letniej swobody nie tylko podczas urlopu, ale także na co dzień, gdy termometry czerwienią się od gorąca. Dziś zabieram Was więc w małą podróż przez meandry letnich stylizacji i sposobów na połączenie przyjemnego z pożytecznym.

NIEŚMIERTELNA KLASYKA

Proste, klasyczne zestawy to świetne rozwiązanie na każdą porę roku. Ich zalety docenia się również latem, kiedy to niosą radość z możliwości bycia wiernym własnemu stylowi. Olbrzymią przewagę klasycznych, minimalistycznych projektów stanowią także materiały, z których najczęściej są one wykonane (i to właśnie na nie warto zwrócić uwagę podczas dokonywania ich zakupu!) – jedwab, bawełna czy len rewelacyjnie sprawdzają się podczas upalnych dni.

CZYTAJ DALEJ →

DLACZEGO PRZEŁOM SEZONÓW TO IDEALNY MOMENT NA DETOKS GARDEROBY?

Nie wyobrażam sobie wkroczenia w nowy sezon bez uprzedniego zaprowadzenia porządków w swojej garderobie. Moje jesienno-zimowe płaszcze zakończyły sezon już kilka tygodni temu. Po krótkiej wizycie w pralni chemicznej, zostały odwieszone w mniej osiągalne miejsce. Pierwsze dni wiosny sprawiły także, że wprost nie mogę się doczekać, kiedy znajdę wolną chwilę, aby również ciepłe, grube swetry ukryć w otchłani swojej szafy. Na pierwszy plan wyłożę wtedy zwiewne sukienki, które będę łączyć z lekkimi kozakami, białe t-shirty i koszule oraz moją ukochaną kolekcję czarnych cygaretek, z którymi nie rozstaję się w ciepłych miesiącach. Tak, muszę się przyznać, że wiosną i latem lubię swoją garderobę zdecydowanie bardziej.
Przejdźmy jednak do sedna.
Wszystkim przetasowaniom, które odbywają się w mojej szafie, zawsze towarzyszy jeden cel – obiektywna ocena stanu swoich ubrań, a także ich przydatności. Niemal zawsze pozbywam się więc wtedy rzeczy, które zbyt mocno wysłużyły się w kończącym się sezonie lub tych, na ubranie których nie miałam ochoty poprzedniej (w aktualnym przypadku) wiosny, a i tym razem, nie spoglądam na nie ze zbyt dużą sympatią. To również świetny czas, aby dostrzec w swojej garderobie ewentualne braki. Nie mogłabym rozpocząć nowego sezonu bez odpowiedniej bazy. Tym, na co zwracam więc największą uwagę, jest stan moich bawełnianych bluzek i t-shirtów oraz bielizny (bez cielistej w wiosnę ani rusz!).
Przegląd Garderoby na przełomie sezonów to także świetny czas, aby przypomnieć sobie, co kryją w sobie nasze szafy. Ile razy zdarzyło się Tobie zapomnieć o ukochanej sukience, kupionych na posezonowej wyprzedaży butach czy biżuterii upchniętej w tyle szuflady? Myślę, że każda z nas doskonale zna ten problem.
Nie pozwól więc pozostać swoim rzeczom zapomnianymi!
Potrzebujesz pomocy z Przeglądem Garderoby? Czekam na Twoją wiadomość 🙂

SUKIENKI NA WESELE DLA WSZYSTKICH TYPÓW SYLWETEK

Sezon ślubny czas zacząć! Oj tak, w tym roku wiem coś na ten temat 😉 Na szczęście moje sukienki na tę wyjątkową okazję już się wykańczają, jednak nawet bycie Panną Młodą nie zwolniło mnie z konieczności służenia dobrą radą wszystkim potrzebującym mojej pomocy Gościom. Największą radość sprawiło mi zdecydowanie zadowolenie mojej Mamy z końcowego efektu wspólnie stworzonego stroju weselnego, gdyż sama chyba ani przez chwilę nie wierzyła w to, że Jej końcowa reakcja może być tak pozytywna. Co tu dużo mówić…zdecydowanie lepiej czuje się w różowej marynarce Barbie niż w stonowanym i “grzecznym” stroju Mamy Panny Młodej. Czego jednak nie robi się z miłości do Córki 😉
Podejrzewam, że wiele z Was również posiada już zaproszenia na wyjątkowe przyjęcia weselne i choć oczywiście nie macie zamiaru przyćmić swoim strojem kreacji Panny Młodej, chcecie wyglądać i czuć się pięknie. Dlatego też, przygotowałam dla Was mini-poradnik, w którym znajdziecie sukienki weselne dla wszystkich pięciu typów sylwetek z podziałem na grupy wieku: 25+, 35+ oraz 45+. Mam nadzieję, że moje propozycje przypadną Wam do gustu oraz że niejedna z Was znajdzie wśród nich swoją wymarzoną sukienkę na wesele.

CZYTAJ DALEJ →

DLACZEGO NIE MASZ SIĘ W CO UBRAĆ?

Jestem niemalże pewna, że nie ma na świecie kobiety, która przynajmniej raz nie przeżyła, nie oszukujmy się, niezbyt przyjemnego zderzenia z problemem pt. “nie mam się w co ubrać”. Tak, ja również. A czy zastanawiałaś się kiedykolwiek czym to jest spowodowane?
Nie uwierzę przecież, że Twoja szafa świeci pustkami…

 

M A S Z   Z A   D U Ż O   U B R A Ń
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że każdej kobiecie ciężko jest przyznać, że w swojej szafie ma za dużo ubrań. Też to przerabiałam. Pewnego dnia dojrzałam jednak do tego, aby przestać oszukiwać samą siebie i uczciwie przyznać, że moja szafa pęka w szwach, a połowy ubrań już od wielu miesięcy nie miałam na sobie. Na swoją (i zapewne również części z Was) obronę dodam, że należę do osób, które bardzo dbają o ubrania i, o ile nie jest to spowodowane ich gorszą jakością, raczej ich nie niszczą. Od czasu, gdy ukończyłam naukę w gimnazjum, zmianie nie uległ również rozmiar odzieży, którą noszę. W związku z tym, w swojej bogatej kolekcji posiadałam wówczas ubrania, które kupiłam nawet 10 lat wcześniej. Przełomowym dla mnie momentem okazało się być uzmysłowienie sobie, że problem ze skompletowaniem stroju wpływa na moje samopoczucie dużo gorzej niż myśl o konieczności rozstania się z niektórymi rzeczami. Jeżeli więc i Twoja garderoba jest wypełniona po brzegi, być może nadszedł już czas, aby choć trochę  przeanalizować jej zawartość?

CZYTAJ DALEJ →

JAK NOSIĆ FALBANY WIOSNĄ I LATEM 2017?

Choć falbany i falbanki towarzyszą nam już od kilku sezonów, wiosną tego roku postanowiły wybić się na pierwszy plan. W związku z tym, w ofercie światowych domów mody, najpopularniejszych sieciówek oraz polskich marek, występują w niesamowicie różnorodnych stylach i kompozycjach. Mimo, że wielu kobietom mogą kojarzyć się z infantylnym, dziewczęcym stylem, uprzedzam, że będę Was bardzo do nich namawiać. Już odpowiadam dlaczego 😉
Jedna z Klientek, z którą spotkałam się w zeszłym miesiącu w Warszawie na Przeglądzie Garderoby, na moją sugestię by wąskie ramiona optycznie poszerzyć bluzką z falbankami, zareagowała stanowczym “nie”. Dała mi tym samym do zrozumienia, że nie utożsamia się ze stereotypową wizją o ubraniach z falbanami. Tydzień później wybrałyśmy się jednak na wspólne zakupy do Galerii Mokotów. Już w pierwszym sklepie zaproponowałam Kasi delikatną, bardzo kobiecą i jednocześnie elegancją bluzkę, która zamiast rękawów posiadała subtelne falbanki. Nie wiem która z nas była bardziej zaskoczona, gdy na Kasi twarzy pojawił się uśmiech, a z ust padły słowa: “jednak nie taki diabeł straszny jak go malują”.
Ubrania z elementami ozdobnymi w postaci falban i falbanek to propozycja dla kobiet o każdym typie sylwetki oraz w każdym wieku. Tworzenie zestawów z ich udziałem nie należy jednak do najprostszych, ponieważ nawet najmniejszy błąd może wyrządzić sylwetce sporo krzywdy. Dziś zaprezentuję Wam inspiracje ze światowych ulic oraz propozycje z popularnych sieciówek – Mango i H&M. Nie zapomnę również o sugestiach dotyczących właściwych elementów garderoby dla konkretnej grupy wieku czy typu sylwetki. Zaczynajmy 🙂

CZYTAJ DALEJ →